Fakty i mity

 

Odkryj 25 faktów i mitów nt. technologii Wand

W środowisku medycznym na temat technologii Wand krążą przeróżne teorie. Przedstawiamy najczęściej powtarzane informacje i plotki.

Weryfikujemy jednocześnie co jest prawdą, a co mitem.

1. „Wand to system z wieloletnią historią”

PRAWDA

Technologia Wand to pionier znieczuleń komputerowych w me-dycynie i stomatologii, poparta setkami badań naukowych. Jak przystało na pioniera Wand jest nie tylko pierwszym systemem do kontrolowanego podawania znieczuleń, ale jest również systemem o największej wiarygodności (bezkonkurencyjna ilość badań klinicznych). Jest również urządzeniem wciąż rozwijanym i udoskonalonym.

W połowie 2006 roku firma MilestoneScientific, Inc uzyskała zezwolenie Agencji ds. Żywności i Leków (ang. Food and Drug Administration – FDA) na stosowanie urządzenia medycznego (CompuFlo System) regulującego ciśnienie wyjściowe roztworu, do którego pasowały wszystkie standardowo stosowane strzy-kawki. System ten był dostępny jedynie do celów medycznych.

Zidentyfikowano wiele zastosowań medycznych tej techniki, lecz pierwszymi badaniami klinicznymi objęte zostały lokalne znieczulenia nadtwardówkowe. Opublikowane abstrakty naukowe wykazały, że technologia ta pozwala na identyfikację przestrzeni nadtwardówkowej z dużym stopniem dokładności i na poziomie dotąd nieosiągalnym. W dwóch niezależnych badaniach Ghelber i jego współpracownicy ogłosili 100-procentowy odsetek zakończonej sukcesem identyfikacji przestrzeni nadtwardówkowej. Dodatkowo zastosowanie tego urządzenia okazało się wyraźnie poprawiać i ułatwiać szkolenie lekarzy w wykonywaniu znieczuleń nadtwardówkowych.

W 2006 roku opracowano drugie urządzenie (System STA [Single Tooth Anesthesia – System Znieczulenia Pojedynczego Zęba][/Single] Milestone Scientific, Inc. Livingston, NJ, www.STAis4U.com), które wykorzystywało technologię DPS, lecz zostało specjalnie zapro-jektowane do zastosowań w stomatologii. System ten został zatwierdzony przez FDA do użytku w stomatologii.

Zastosowanie tego nowego rozwiązania do podawania znieczu-leń stomatologicznych pozwala lekarzowi korzystać z łatwiejszej, szybszej i bardziej niezawodnej techniki wykonywania iniekcji.

Im dłuższa historia tym więc więcej obserwacji i doświadczeń medycznych i pozamedycznych.

2. „Każdy z systemów komputerowych ma podobną dokumentację naukową”

NIEPRAWDA

Żaden inny system nie posiada porównywalnej ilości badań.  Na temat Wand powstały setki badań naukowych i opracowań, które potwierdzają skuteczność i bezpieczeństwo tej technologii.

Ponadto warto zwrócić uwagą na ważny fakt, iż część badań dotyczących technologii Wand jest dostępna jako badania dotyczące technologii CCLADS, CompuFLO, STA — publikacje z użyciem tych właśnie nazw znajdą Państwo m.in w pierwszej części niniejszego wydawnictwa. Są to inne nazwy handlowe dla tego samego produktu – technologii Wand. Dość często zdarza się, iż inne, dostępne na rynku technologie znieczuleń „kompu-terowych” powołują się na badania dotyczące technologii Wand odnotowane jako badania dla produktów o innych nazwach handlowych.

Tymczasem w naukowych bazach danych (np. PubMed) ilość opublikowanych badań dla technologii Calaject, Quicksleeper czy Sleeper One jest nieliczna w porównaniu do ilości prac opubliko-wanych dla Wand/CCLAD, CompuFLO czy STA.

3. „Wand nie posiada żadnej cechy, której nie posiadałyby inne urządzenia tego typu”

NIEPRAWDA

Przede wszystkim Wand jako jedyne urządzenie do wykonywania znieczuleń komputerowych posiada liczne własne badania kliniczne. Zobacz „Fakt czy mit” nr 2. na str. 38.

Najbardziej widoczną cechą, która od razu na pierwszy rzut oka odróżnia Wand jest końcówka robocza. Jest to najlżejsza i najdelikatniejsza końcówka robocza na świecie do podawania znieczulenia. Na dodatek całkowicie sterylna.

Końcówka Wand deklasuje inne systemy m.in. pod względem łatwości i ergonomii pracy. Easy handling ma realne przełożenie na możliwość wykonywania znieczuleń łatwiej i bardziej przewidywalnie, a co za tym idzie skuteczniej. Łatwość manipulowania końcówką Wand oraz możliwości jej adaptacji (skrócenie, ugięcie igły) umożliwiają lekarzowi łatwiejsze niż innymi narzędziami wykonywanie wszystkich rodzajów znieczuleń, w tym także stosowanie mało stresogennych znieczuleń u dzieci.

4. „W technologii Wand w trybie STA pomiar ciśnienia polega na zatkaniu igły”

NIEPRAWDA

Pomiar ciśnienia w urządzeniu WAND STA to skomplikowany i bardzo precyzyjny proces. Przede wszystkim jest to pomiar stały (wykonywany stale, co 1 sek.) i w czasie rzeczywistym (informacja zwrotna jest przekazywana cały czas).

Wand monitoruje ciśnienie wyjściowe na wszystkich etapach podawania leku. Daje także możliwość ograniczenia stosowanego ciśnienia maksymalnego oraz ma zdolność wykrycia spadku ciśnienia wynikającego z przecieku podczas wykonywania iniekcji.

Jak to działa?

Urządzenie Wand to jedyny aparat typu CCLADS, który wykorzystuje technologię DPS (Dynamic Pressure Sensign) z pomiarami w czasie rzeczywistym. Umożliwia przez to lekarzom korzystanie z przewidywalnej i wysoce skutecznej techniki znieczulenia pojedynczego zęba.

Sercem urządzenia jest silnik elektromechaniczny sterowany przez centralną jednostkę mikroprocesora działającą we współpracy z przetwornikiem siła/ciśnienie. Układ przetworników siła/ciśnienie wykrywa opory systemu, co dzięki matematycznemu algorytmowi pozwala na dokonywanie chwilowych, następujących w czasie rzeczywistym pomiarów „ciśnienia wyjściowego” roztworu.

Dane pochodzące z pomiarów ciśnienia są zamieniane na sygnał dźwiękowy i wizualny (dioda o odpowiednim kolorze). Dzięki temu użytkownik ma stałą informację nt. gęstości tkanki. Pomiar DPS w czasie rzeczywistym oraz prezentacja wizualna są cechą unikalną urządzenia i zastosowanej technologii.

Jeśli podczas wykonywania znieczulenia śródwięzadłowego ci-śnienie na końcu igły nadmiernie wzrośnie wówczas system DPS poinformuje o tym lekarza sygnałem dźwiękowym oraz wizualnym na wyświetlaczu LED. Wtedy lekarz ma możliwość prostej, szybkiej i bezpiecznej korekty wykonywanej procedury celem doprowadzenia do uzyskania optymalnego ciśnienia na końcu igły.

5. „Wand ma wyświetlacz ciśnienia a inne urządzenia nie muszą mieć żadnych wyświetlaczy bo same kontrolują ciśnienie i dopasowują je automatycznie do prędkości iniekcji”

NIEPRAWDA

Urządzenie Wand automatycznie dopasowuje ciśnienie i prędkość podawania znieczulenia w tkankach miękkich. Diody LED pełnią funkcję pomocniczą – pomagają i uczą jak wykonywać znieczulenia delikatnie oraz dają lekarzowi poczucie bezpieczeństwa. Podczas próby wstępnego określania optymalnej pozycji igły w obrębie tkanki więzadła zaświecają się pierwsze diody. Lekarz widzi na skali wizualnej (wyświetlacz LED) jak narasta ci-śnienie – po kolei włączają się kolejne diody. Monitoring wzrostu ciśnienia jest szczególnie ważny w znieczuleniach śródwięzadłowych. Kiedy ciśnienie osiągnie optymalny poziom dla tej techniki znieczuleń lekarz otrzymuje informację poprzez sygnał wizualny (na wyświetlaczu) oraz sygnał dźwiękowy (wysokie tony oraz komunikat słowny – „PDL”, czytaj: „pi-di-el”). Dzięki tym informacjom lekarz może podjąć decyzję o zdeponowaniu znieczulenia w optymalnym miejscu, co zapewni sukces wykonywanego znieczulenia.

Diody LED informują lekarza o zbliżającym się nadciśnieniu w związku z czym lekarz może zareagować (zmienić pozycję igły, odblokować nadciśnienie) i nie dopuścić do zatrzymania pracy urządzenia (zaprzestania podawania). Niemniej jednak, gdyby lekarz nie zareagował na zbliżające się nadciśnienie, urządzenie jeśli wyczuje graniczną wartość ciśnienia zatrzyma się i poinformuje lekarza o danej sytuacji na wyświetlaczu LED.

6. „Wand ma tylko dwie stałe prędkości podawania”

NIEPRAWDA

Wand ma trzy stałe prędkości podawania, które wybiera się każdorazowo na panelu dotykowym. Określenie i utrzymanie optymalnej prędkości jest bardzo ważną funkcją, gdyż w niektórych rejonach jamy ustnej absolutnie nie wolno podawać z inną prędkością niż wolna, fizjologiczna. Zbyt duża prędkość może skutkować nekrozą albo odwarstwieniem okostnej. Dlatego Wand nigdy automatycznie nie zwiększy prędkości podawania. Z Wand to lekarz (a nie automat), decyduje czy będzie podawał wolno czy szybko, czy może trybem turbo (super szybko). To lekarz decyduje o przebiegu leczenia w gabinecie, a wyspecjalizowane urządzenia tylko pomagają mu w pracy. Dzięki temu lekarz korzy-stając ze swojej wiedzy medycznej i technicznej może zapewnić pacjentowi skuteczność i bezpieczeństwo procedury.

Szybką lub turbo prędkość podawania wykorzystuje się tylko w znieczuleniu nasiękowym od przedsionka i znieczuleniu nerwu zębodołowego dolnego. Jeśli lekarz chce wykonywać innowacyjne techniki znieczuleń opracowane przez Milestone powinien podawać znieczulenie urządzeniem stworzonym do wykonywania tych technik. Każda innowacyjna technika wykonana innym instrumentem do znieczulania może nie zadziałać albo co gorsze skrzywdzić pacjenta.

7. „Wand nie bada ciśnienia wewnątrztkankowego”

NIEPRAWDA

Urządzenie Wand automatycznie bada i dopasowuje ciśnie-nie i prędkość podawania znieczulenia w tkankach miękkich. Sercem urządzenia jest silnik elektromechaniczny sterowany przez centralną jednostkę mikroprocesora działającą we współpracy z przetwornikiem siła/ciśnienie. Układ przetworników siła/ciśnienie wykrywa opory systemu, co dzięki matematycznemu algorytmowi pozwala na dokonywanie chwilowych, następujących w czasie rzeczywistym pomiarów „ciśnienia wyjściowego” roztworu. Dane pochodzące z pomiarów ciśnienia przesyłają w ramach sprzężenia zwrotnego sygnał, który jest następnie zamieniany na dźwięk oraz światło (dioda o odpowiednim kolorze) Dzięki temu użytkownik ma stałą świadomość gęstości tkanki. Pomiar DPS w czasie rzeczywistym oraz prezentacja wizualna są cechami unikalnymi urządzenia i zastosowanej technologii.

Diody LED pełnią funkcję pomocniczą – pomagają i uczą jak wykonywać znieczulenia delikatnie oraz dają lekarzowi poczucie bezpieczeństwa. Diody LED informują lekarza o zbliżającym się nadciśnieniu w związku z czym lekarz może zareagować (zmienić pozycję igłę, odblokować nadciśnienie) i nie dopuścić do za-trzymania pracy urządzenia (zaprzestania podawania). Niemniej jednak, gdyby lekarz nie zareagował na zbliżające się nadciśnienie, urządzenie zatrzyma się i poinformuje o danej sytuacji na wyświetlaczu LED jeśli wyczuje graniczną wartość ciśnienia.

8. „W znieczuleniach śródwięzadłowych zaletą innych urządzeń jest fakt, iż same wykrywają ciśnienie w ozębnej i automatycznie dostosowują prędkość”

NIEPRAWDA

Automatyczna korekta prędkości w znieczuleniach śródwięzadłowych jest cechą niektórych innych urządzeń, ale nie jest to zaleta. Informacja nt. ciśnienia wewnątrztkankowego jest bardzo ważna, gdyż w przypadku znieczuleń typu PDL (lub STA w technologii Wand) pozwala właściwie zidentyfikować miejsce do zdeponowania anestetyku. Wiadomo bowiem, że warunkiem skuteczności znieczulenia w obszar PDL jest odpowiednio wysokie ciśnienie w szparze ozębnej. Nie może ono być ani zbyt niskie (wówczas anestetyk nie przeniknie do kości) ani zbyt wysokie (anestetyk odbije się od kości i wypłynie ze szpary ozębnej). Kluczowa zatem pozostaje kwestia regulacji ww. ciśnienia. W technologii Wand regulacja ciśnienia odbywa się poprzez właściwą lokalizację i ustawienie igły w szparze ozębnej przy jednoczesnym zachowaniu stałej prędkości po-dawania płynu. W odpowiedniej lokalizacji ciśnienie podniesie się do optymalnego poziomu, o czym lekarz zostanie poinformowany za pomocą diod i sygnałów dźwiękowych. Wówczas w tej lokalizacji można podać 1/4 ampułki znieczulenia.

W innych systemach odpowiedni poziom ciśnienia jest osiągany poprzez automatyczne podniesienie prędkości podawania płynu i zwiększenie jego ilości. Oznacza to, że lekarz nie ma pewności, iż znajduje się we właściwej lokalizacji i de facto nie wie, co się dzieje w szparze ozębnej ani jakie ciśnienie występuje na końcu igły pod-czas całego procesu znieczulenia. Automatyzacja prędkości podawania znieczulenia (wzrost) nie bierze pod uwagę kluczowej kwestii właściwej lokalizacji igły. Jeśli igła jest w nieodpowiednim miejscu ciśnienie może być zbyt małe (i wówczas znieczulenie PDL nie uda się) lub zbyt duże (wówczas można uszkodzić aparat zawieszeniowy w znieczulanym zębie).

Tymczasem Wand na bieżąco, w czasie rzeczywistym, co sekundę, dokonuje pomiaru i informuje lekarza o wzroście lub spadku ciśnienia wizualizując wartości ciśnienia na skali LED. Pomiar ciśnienia w Wandzie opiera się na skomplikowanym algorytmie matematycznym zaawansowanej technologii mikroprocesorowej.

Opracowanie technologii dynamicznej detekcji ciśnienia (ang. Dynamic Pressure Sensing – DPS) wprowadziło do urządzenia Wand zupełnie nowe, przełomowe możliwości. Unikalność technologii DPS polega na tym, że pozwala ona lekarzowi, na podstawie oceny oporu tkanek, na łatwe i dokładne określenie ich specyfiki w punkcie wprowadzenia igły i monitorowanie w czasie rzeczywistym wszystkich etapów procesu wykonywania iniekcji.

9. „Progresywna prędkość podawania płynu znieczulającego w technice śródwięzadłowej w innych urządzeniach jest lepsza niż stała prędkość w Wand”

NIEPRAWDA

Progresywne (z coraz większą prędkością) podawanie znieczulenia może prowadzić do zbyt dużego wzrostu ciśnienia znieczulenia podanego w rejonie szpary ozębnej, co może doprowadzić do uszkodzenia aparatu zawieszeniowego w tym zębie, a potem do bolesności przy nagryzaniu. Zbyt duże ciśnienie jest również niebezpieczne dla zawiązków zębów stałych przy znieczuleniach zębów mlecznych.

W technologii Wand znieczulenie pojedynczego zęba deponowane w obszar szpary ozębnej (tzw. STA – Single Tooth Anasthesia) podawane jest tylko wolnym trybem. Umiejscowienie igły w odpowiedniej tkance przyzębia i delikatny wzrost ciśnienia (widoczny na skali LED) podawanego znieczulenia powodują delikatne wykonanie znieczulenia STA oraz możliwość podania większej ilości środka znieczulającego w rejonie danego zęba. Skutkuje to dłużej trwającym znieczuleniem. Dzięki temu, że z Wand można podać większą dawkę znieczulenia i znieczulić pacjenta na dłużej, znieczulenie to może być stosowane do większości procedur stomatologicznych w gabinecie stomatologicznym, również przy znieczulaniu zębów mlecznych, co zostało potwierdzone badaniami. Dodatkowo pacjent nie czuje po tym znieczuleniu dyskomfortu, takiego jak np. ból zęba przy nagryzaniu.

10. „W innych urządzeniach większa siła podawania (25kg/cm2) to ważna zaleta przy znieczuleniach podniebiennych i śródwięzadłowych”

NIEPRAWDA

Większa siła podawania nie zwiększa skuteczności znieczulenia. Jednak co najważniejsze, większa siła oznacza większe ciśnienie, a większe ciśnienie to ogromne ryzyko powikłań – nekroza przy znieczuleniach podniebiennych i uszkodzenia aparatu zawieszeniowego (przy znieczuleniach w obszar szpary ozębnowej).

Przy znieczuleniach podniebiennych wykonywanych przez lekarza karpulą, lekarz faktycznie musiał użyć siły naciskając kciukiem na tłok aby wtłoczyć nawet niewielką ilość znieczulenia na podniebieniu. Ciśnienie podawanego płynu jest wówczas wysokie i może spowodować odwarstwienie okostnej. Poza tym jeśli płyn znieczulający jest podawany szybciej niż zbadana fizjologiczna możliwość absorpcji przez tkanki, to płyn nie wchłonie się do kości tylko zgromadzi się w tkankach miękkich. Może to doprowadzić do martwicy tych tkanek. W związku z małą warstwą podśluzową na podniebieniu znieczulenie powinno być w tym rejonie podawane zawsze wolno, pod małym ciśnieniem i bez użycia siły.

W przypadku korzystania z Wand nie ma potrzeby używania siły i wytwarzania nadmiernie wysokiego ciśnienia, bo wolne fizjologiczne tempo podawania jest tak opracowane, aby płyn znieczulający na bieżąco wchłaniał się do kości.

Z kolei zbyt duże ciśnienie płynu znieczulającego w znieczuleniu śródwięzadłowym może doprowadzić do uszkodzenia aparatu zawieszeniowego w znieczulanym zębie. Natomiast podanie znieczulenia pod większym ciśnieniem niż fizjologiczne, w nie-odpowiednią tkankę ozębnej, spowoduje wypłynięcie anestetyku po wykłuciu igły – na końcu igły zbierze się płyn znieczulający, który nie został wchłonięty w rejon szpary ozębnej i wypłynie po usunięciu igły. Skutek: brak efektu znieczulenia, bo środek znieczulający nie przedostał się przez ozębną i kość do wierzchołka korzenia i nie znieczulił nerwu tego zęba.

11. „Przy znieczuleniach doprzegrodowych (śródkostne, dobrodawkowe) końcówka Wand jest za lekka żeby wykonać to znieczulenie prawidłowo”

NIEPRAWDA

Jak wszystkie pozostałe techniki znieczuleń również śródkostne (CIA – Crestal Interosseous Aproach – Śródkostny Dostęp Kortykalny) wykonuje się lekką, delikatną końcówką Wand. Nie ma konieczności używania siły i nacisku ani tym bardziej prze-wiercania się przez blaszkę zbitą (perforowanie kości kortykalnej). W znieczuleniu CIA lekarz wykorzystuje naturalne warunki fizjologiczne panujące pod brodawką dziąsłową. U dzieci do 15 roku życia blaszka zbita jest jeszcze miękka, a u pacjentów paradontalnych w wyniku obniżania dziąseł następuje fizjologiczne ścieranie się blaszki zbitej na szczycie wyrostka. Można wykorzystać ten fakt do podania znieczulenia w okolicy brodawki dziąsłowej. Środek znieczulający podawany podokostnowo z prędkością fizjologiczną dociera w głąb do kości gąbczastej przez miękką blaszkę zbitą u dzieci i startą już blaszkę zbitą u osób starszych co daje silny efekt znieczulenia bez wiercenia pacjentowi w kości.

Pomimo, iż to znieczulenie działa tak silnie jak śródkostne to ze względu na delikatny sposób wykonywania wolimy nazywać je dobrodawkowym lub doprzegrodowym, aby nie wydawało się ono trudne lub traumatyczne dla pacjenta lub lekarza.

12. „Protokół Wand dla znieczuleń podniebiennych przewiduje zbyt dużą ilość środka znieczulającego”

NIEPRAWDA

Znieczulenia podniebienne wykonywane przy pomocy technologii Wand wykonuje się zupełnie inaczej, niż tradycyjnymi technikami czy nawet innymi systemami komputerowymi. Są one nie tylko atraumatyczne i komfortowe dla pacjenta ale również bardzo skuteczne i dające spektakularne efekty.

Jak wiadomo znieczulenia podniebienne wykonywane tradycyjnymi metodami z pewnością nie należą do technik pierwszego wyboru. To co zniechęca lekarzy do stosowania tych znieczuleń, to ich trudność (konieczność użycia dużej siły nacisku na tłok) oraz bolesność dla pacjenta. Dodatkowo zdarza się, że znieczulenia te są niewystarczająco skuteczne właśnie z uwagi na zbyt małą ilość podanego anestetyku.

Dzięki Wand lekarz może zaoferować swoim pacjentom znieczulenia od podniebienia, którym z jednego wkłucia znieczulony zostaje rozległy obszar w szczęce (5 – 6 zębów), bez efektu odrętwienia wargi pacjenta. Nie ma już potrzeby drugiego ukłucia od przedsionka. Atraumatyczność iniekcji wynika z odpowiedniego, fizjologicznego tempa i ilości podawanego środka znieczulającego – poniżej poziomu destrukcji tkanki. Dzięki wolnej szybkości podawania tkanka kostna podniebienia jest w stanie bezpiecznie i efektywnie wchłonąć płyn znieczulający. Dlatego istnieje możliwość podania bezpiecznie nawet pełnej ampułki od podniebienia. Lekarze mówią, że jest to popisowa metoda znieczulania pacjenta w ich gabinecie.

Co bardzo ważne Wand jako jedyna technologia posiada udokumentowane badania naukowe dotyczące przypadków znieczulania od podniebienia.

13. „Wand nie umożliwia wykonywania znieczuleń śródkostnych”

NIEPRAWDA

Znieczulenia śródkostne mogą być z powodzeniem wykonywane przy pomocy Wand. Wykonanie takiego znieczulenia nie wymaga przewiercania się przez blaszkę zbitą w celu dotarcia do kości gąbczastej (perforowanie kości podczas znieczulenia). Dlatego wolimy nazywać to znieczulenie dobrodawkowym lub doprzegrodowym aby nie wydawało się ono trudne lub traumatyczne dla pacjenta lub lekarza.

W znieczuleniu typu CIA (Crestal Interosseous Aproach – Śródkostny Dostęp Kortykalny) lekarz wykorzystuje naturalne warunki fizjologiczne panujące pod brodawką dziąsłową. U dzieci do 15 roku życia blaszka zbita jest jeszcze miękka, a u pacjentów paradontalnych w wyniku obniżania dziąseł następuje fizjologiczne ścieranie się blaszki zbitej na szczycie wyrostka. Można wykorzystać ten fakt do podania znieczulenia w okolicy brodawki dziąsłowej, środek znieczulający podawany z prędkością fizjologiczną dociera w głąb do kości gąbczastej przez miękką blaszkę zbitą u dzieci i startą już blaszkę zbitą u osób starszych co daje silny efekt znieczulenia bez wiercenia pacjentowi w kości.

14. „Od czasu powstania technologii Wand pojawiły się lepsze rozwiązania”

NIEPRADWA

Dostępne na rynku urządzenia do wykonywania znieczuleń są inspirowane i nawiązują do rozwiązań opracowanych dla technologii Wand w zakresie kontroli parametrów iniekcji. Jednak do dziś żaden z innych producentów systemów komputerowych, nie opracował lepszej, bardziej ergonomicznej i lżejszej końcówki roboczej, co wprost przekłada się na sprawność i łatwość pracy z technologią Wand.

Przede wszystkim Wand jako jedyne urządzenie do wykonywania znieczuleń komputerowych posiada liczne własne badania kliniczne. Zobacz „Fakt czy mit” nr 2. na str. 38.

Niektórzy producenci budują swoją wiarygodność na mate-riale naukowym, który nie dotyczy ich urządzeń i technologii. Tymczasem w naukowych bazach danych (np. PubMed) ilość opublikowanych badań dla technologii Calaject, Quicksleeper  czy Sleeper One jest znikoma w porównaniu do ilości prac dla Wand/CCLAD, CompuFLO czy STA.

15. „Praca z końcówką Wand jest taka sama jak innymi urządzeniami”

NIEPRAWDA

Końcówka robocza Wand, to instrument, który lekarz trzyma w dłoni, zakończony igłą. Końcówka Wand deklasuje inne narzędzia do wykonywania znieczuleń m.in. pod względem łatwości i ergonomii pracy. Końcówka Wand waży tylko 3 g. podczas gdy waga innych narzędzi to od 50 g do nawet 240 g. Lekkość końcówki Wand przekłada się wprost na Easy handling czyli możliwość łatwiejszego, bardziej precyzyjnego i przewidywalnego operowania narzędziem. W efekcie Wand umożliwia uzyskanie skuteczniejszego, bezpieczniejszego znieczulenia.

Łatwość manipulowania końcówką Wand oraz możliwości jej adaptacji (skrócenie, ugięcie igły) umożliwiają lekarzowi łatwiejsze niż innymi narzędziami wykonywanie wszystkich rodzajów znieczuleń, w tym także stosowanie innowacyjnych technik klinicznych znieczulania stworzonych przez naukowców firmy Milestone.

Konstrukcja końcówki Wand jest efektem licznych badań obejmujących m.in. optymalizację pod kątem fizjologicznej prędkości podawania. To dzięki „wężykowi”, przez który przepływa płyn znieczulający, prędkość podawania znieczulenia jest precyzyjnie kontrolowana – bezpieczna i bezbolesna dla pacjenta.

W innych systemach, w których anestetyk wypływa z ampułki bezpośrednio przez igłę, trudno mówić o precyzyjnej kontroli prędkości podawania.

Dodatkowo końcówka jest sterylnie zapakowana, jednorazowa (nie ma kosztów sterylizacji). Wielu lekarzy (szczególnie chirurgów) docenia fakt, że całe urządzenie łącznie z ampułką (która zazwyczaj jest niesterylna) jest w bezpiecznej odległości od sterylnego pola zabiegowego – 1,5 m. W każdym innym systemie w trakcie znieczulania ampułka jest w rejonie ust pacjenta.

16. „Lekarz, który nauczy się pracować urządzeniem Wand, z łatwością będzie mógł pracować z każdym innym systemem komputerowym”

PRAWDA

Lekarz który znieczula/znieczulał przy pomocy Wand wypracowuje delikatny sposób znieczulania pacjenta. Każdy lekarz decydujący się na wprowadzenie technologii Wand do swojej praktyki otrzymuje obszerne przeszkolenie z obsługi urządzenia, technik delikatnego znieczulania oraz innowacyjnych technik klinicznych stworzonych przez naukowców firmy Milestone. Są lekarze, którzy próbują stosować inne systemy do znieczulania. Jeśli zdecydują się na inny system mogą wykonywać znieczulenia podobnie jak Wandem, ale nie tak samo jak Wandem. Wówczas może pojawić się odczuwalny brak komfortu pracy. Grube i ciężkie końcówki innych urządzeń (nawet 240 g!) nie każdemu lekarzowi przypadają do gustu. W porównaniu do końcówki Wand (waży tylko 3 g !) każde inne narzędzia są obiektywnie cięższe, mniej poręczne i dla wielu osób niewygodne i za duże.

17. „Zaletą innych urządzeń jest brak jednorazowych akcesoriów”

NIEPRAWDA

Brak jednorazowych akcesoriów jest na pewno cechą niektórych innych urządzeń. Jednak niekoniecznie jest to ich zaleta, zwłaszcza jeśli mówimy o tak istotnym elemencie jak końcówka robocza.

Cały świat dąży do pracy jednorazowymi instrumentami, bo jest to najdoskonalszy sposób zabezpieczenia przed groźnymi zakażeniami krzyżowymi w zabiegach medycznych, w tym również stomatologicznych. Mając na uwadze priorytet bezpieczeństwa firma Milestone już 25 lat temu skonstruowała całkowicie sterylną końcówkę do znieczulania.

Argumentem często podnoszonym przez konkurencyjne firmy w tym kontekście jest oszczędność. Jednak nie należy zapominać, że wielorazowe aplikatory innych niż Wand urządzeń wymagają sterylizacji, która również kosztuje. W sytuacji, gdy urządzenie do znieczulania używane jest często (jako standardowe znieczulenie), to wówczas gabinet chcąc zachować określone standardy bezpieczeństwa powinien zaopatrzyć się w kilka lub kilkanaście aplikatorów lub też na bieżąco i bardzo często korzystać z autoklawu. Jedno i drugie rozwiązanie generuje koszty.

„Przetarcie” aplikatora środkiem odkażającym, zamiast sterylizacji, nie jest wystarczające, a już z pewnością jest gorzej postrzegane przez pacjentów coraz bardziej świadomych zagrożeń i swoich praw.

Dodatkowo dzięki jednorazowemu przewodowi (tzw. wężyk) oddzielającemu igłę od ampułki, podczas pozytywnej aspiracji krew dostaje się najdalej tylko do plastikowej końcówki igły i nie wpływa do ampułki ze znieczuleniem. Ampułka i środek znieczulający pozostają zawsze czyste i nie trzeba ich wymieniać nawet po pozytywnej aspiracji, jak ma to miejsce w innych urządzeniach, gdzie krew w ampułce uniemożliwia prawidłową ocenę każdej kolejnej aspiracji.

18. „Używanie sytemu Wand generuje stałe koszty, podczas gdy inne urządzenia zwracają się po 4-7 miesiącach.”

PRAWDA / NIEPRAWDA

Prawdą jest, iż jednorazowe końcówki robocze Wand to pewien stały koszt. Z drugiej strony używanie innych urządzeń również generuje stałe koszty, m.in. koszty sterylizacji, czy też inną, bar-dziej kosztowną (czasochłonną) organizację pracy gabinetu.

Z ekonomicznego punktu widzenia kosztem generowanym przez inne urządzenia są również utracone korzyści (w porównaniu do technologii Wand), m.in. gorsze parametry ergonomii pracy, a także ograniczone możliwość wykonywania zmodyfikowanych technik znieczuleń. Mniejsza wygoda i mniejsza przewidywalność innych technologii powoduje, iż lekarze pozostają głównie przy znieczuleniach przewodowych i nasiękowych. Rezygnują jednocześnie ze znieczuleń podniebiennych i śródwięzadłowch.

Technologia Wand jest również najskuteczniejsza w kategorii generowania przychodów, komfort i dobrostan psychofizyczny pacjenta są wartościami, które tworzą bezcenny kapitał dla każ-dego gabinetu. Dodajmy, iż jest to kapitał, który przekłada się na policzalne zyski. Pacjent znieczulany technologią Wand chętniej siada ponownie na fotelu, przestaje unikać stomatologa, przy-chodzi na wizyty kontrolne, chętniej leczy zęby. Opowiada swoim znajomym o danym gabinecie. Lekarz zarabia dzięki leczeniu nie tylko stałych pacjentów, ale także ich znajomych. Lekarz może zaoferować innowacyjne (nieznane pacjentowi) techniki znieczuleń. Z Wand lekarz może podać mniej środka znieczulającego niż tradycyjnymi technikami aby uzyskać taki sam, a nawet lepszy efekt znieczulenia. Skróconą (do wielkości instrumentu endodontycznego) końcówką można znieczulić dziecko i zachęcić do leczenia bez bólu i bez płaczu. Dla każdego rodzica taki lekarz to bezcenny skarb.

Jeśli lekarz potrafi wykorzystać wszystkie możliwości technologii Wand to wówczas zyskuje wdzięczność i lojalność pacjentów. Podnosi się prestiż takiego gabinetu i często lekarz może sobie pozwolić na to, aby końcówkę roboczą traktować jak prezent dla pacjenta (koszt taki jak kawa + ciastko w cukierni).

Na koniec warto podkreślić, iż cena zakupu końcówek roboczych obejmuje nie tylko samą końcówkę, ale także gwarancję wiary-godności i bezpieczeństwa, skuteczność oraz łatwość i ergonomię pracy. Pod tym względem spektrum korzyści gwarantowanych przez Wand jest najszersze spośród innych systemów do znieczuleń. Z końcówką Wand pracuje się znacznie łatwiej, skuteczniej i bezpieczniej niż innymi urządzeniami. Jest to po prostu inny produkt.

19. „Wand to urządzenie drogie w eksploatacji”

NIEPRAWDA

Wykonując znieczulenie Wand lekarz korzysta z jednorazowych końcówek roboczych oraz ampułki anestetyku. Główny koszt związany z eksploatacją urządzenia to końcówki robocze z igłą, w cenie ok. 14 zł./szt. (stan aktualny na 2017 r)

Percepcja ceny zależy od wielu czynników, m.in. od tego jakie są ceny produktów w danej branży czy innych, zbliżonych produktów. Jednak warto uświadomić sobie, że kupując jakikolwiek produkt, czyli m.in. urządzenie i końcówki Wand kupujemy nie sprzęt, ale przede wszystkim korzyści związane z użytkowaniem urządzenia.

Owe bezdyskusyjne korzyści Wand ujawniają się bądź to w momencie aplikacji znieczulenia (bezpieczeństwo, wygoda, prostota i ergonomia), bądź jako efekt zastosowanej technologii (skutecznie i komfortowo znieczulony pacjent). Równie ważne są odroczone korzyści dodatkowe – brak powikłań, zadowolenie pacjenta, lepsza atmosfera, rekomendacje.

Innymi słowy cena urządzenia obejmuje również gwarancję wiarygodności i bezpieczeństwo, skuteczność oraz łatwość i ergonomię pracy. Pod tym względem spektrum korzyści gwarantowanych przez Wand jest najszersze spośród wszystkich systemów do znieczuleń. Z końcówką Wand pracuje się znacznie łatwiej, skuteczniej i bezpieczniej niż innymi urządzeniami.

20. „Przypadkowe upuszczenie końcówki to mała strata”

PRAWDA

Jeśli końcówka Wanda upadnie na podłogę to jej wymiana na nową kosztuje kilkanaście złotych. W innych urządzeniach konsekwencje przypadkowego upuszczenia urządzenia są dużo gorsze uszkodzenie urządzenia sterującego i kosztowna naprawa.

21. „Podobno Wand to tylko „marketing.”

PRAWDA / NIEPRAWDA

TAK, jeśli uwzględni się fakt, że marketing, zwłaszcza marketing produktowy, to szeroka dziedzina wiedzy, której celem jest badanie rzeczywistych potrzeb użytkowników oraz opracowanie/wytworzenie produktów zaspokajających te potrzeby. W takim rozumieniu „marketingiem” można nazwać zarówno wytworzenie nowego leku przeciwnowotworowego, stworzenie nowych metod ułatwiających naukę języków obcych czy nowego oprogramowania dla księgowości. Etyczna komunikacja marketingowa, która ma miejsce w przypadku Wand, ma na celu upowszechnienie opartej na naukowych faktach wiedzy na temat tej technologii.

NIE jeśli pod słowem „marketing” rozumie się rozpowszechnia-nie wybiórczych informacji, które są dodatkowo wyolbrzymione i zmanipulowane, a których celem jest wyłącznie sprzedaż i „wciskanie” produktu klientowi. Takie działania nie są „marketingiem”, to raczej kategoria „propaganda”.

22. „Zapisy ‚Dobrej Umowy’ są nieczytelne”

NIEPRAWDA

„Dobra Umowa” jest podobna do umowy leasingowej. Jej głównym celem jest rozłożenie zapłaty za urządzenie na raty. W kwocie raty zawarta jest również cena określonej ilości końcówek roboczych do urządzenia. „Dobra Umowa” jest optymalnym rozwiązaniem dla tych osób, które nie chcą realizować jednorazowej , większej inwestycji i jednocześnie chciałyby „od zaraz” móc korzystać z urządzenia.

W ramach Dobrej Umowy lekarz deklaruje ilość końcówek roboczych, które będą co miesiąc dostarczane do gabinetu. Ilość końcówek zależy od wybranego wariantu umowy. Aby umowa była satysfakcjonująca ważne jest, aby realnie oszacować swoje potrzeby i możliwości.

Na dodatek suma opłat (za eksploatację urządzenia i końcówki robocze) wniesionych w czasie trwania Umowy jest o ok. 40% mniejsza w porównaniu do opłaty za zakup jednorazowy urządzenia i adekwatnej liczby końcówek.

Jeśli lekarz nie lubi zobowiązań, wówczas oczywiście może kupić urządzenie „od ręki” wnosząc całą należność bezpośrednio do dystrybutora (firmy FM Dental) lub korzystając z pośrednictwa w jakiejkolwiek innej firmy finansującej.

23. „Wężyk w końcówce Wand ma 2 m długości co powoduje, iż anestetyk od ampułki do igły musi przepłynąć przez cały przewód. Jest to strata czasu i anestetyku”

NIEPRAWDA

Długość „wężyka” Wand wynosi 1,5 m. Płyn znieczulający pokonuje drogę od ampułki do igły automatycznie, po założeniu ampułki na tłok, w przeciągu 5 sekund. Strata anestetyku jest identyczna jak przy innych urządzeniach i instrumentach do znieczulania i wynosi 0,004 ml.

Dodatkową zaletą zastosowania przewodu („wężyka”) jest fakt, iż podczas pozytywnej aspiracji krew nigdy nie wpłynie do ampułki – pojawi się najdalej na połączeniu igły z przewodem. Wówczas po zmianie położenia igły lekarz może ponownie wykonać aspirację bez konieczności zmiany ampułki na nową, czystą, jak ma to miejsce podczas pracy z innymi urządzeniami, gdzie w krew w ampułce uniemożliwia prawidłową ocenę wyniku każdej kolejnej aspiracji.

Warto również wspomnieć , iż to właśnie dzięki „wężykowi” niesterylna część urządzenia znajduje się z dala od pacjenta. Bezpośrednio przy pacjencie znajduje się wyłącznie jednorazowa, całkowicie sterylna końcówka robocza.

W przypadku innych urządzeń i aplikatorów do znieczulania „przetarcie” środkiem odkażającym, zamiast sterylizacji nie jest wystarczające, a już z pewnością jest gorzej postrzegane przez pacjentów coraz bardziej świadomych zagrożeń i swoich praw.

24. „Używanie końcówek Wand generuje powstawanie odpadów biologicznych”

PRAWDA

Każdy jednorazowy produkt i opakowanie po nim generują odpady biologiczne i śmieci. W gabinecie stomatologicznym jest bardzo dużo takich rzeczy, które muszą być zutylizowane przez specjalistyczne firmy i korzystanie z takich usług jest obowiązkową praktyką.

Końcówkę Wand można skrócić, oderwać wężyk od igły i do odpadów biologicznych wyrzucić tylko igłę. Pozostała część wężyka może być wyrzucana do śmieci (czerwony worek na śmieci w gabinecie stomatologicznym). Wówczas objętość odpadów biologicznych (zużyta igła) jest niemal taka sama, jak przy każdej innej metodzie znieczulania.

25. „Urządzenie Wand jest niewygodne w użyciu, gdyż ma dwa przewody: kabel zasilający i kontroler nożny”

NIEPRAWDA

Fakt, iż urządzenie posiada kabel zasilający nie ma żadnego wpływu na wygodę korzystania z urządzenia i manewrowania końcówką roboczą. Jest to aspekt drugorzędny.

Trzeba również pamiętać, iż urządzenie jest ustawione na małym stoliku jezdnym. Można je ustawić dokładnie tak, jak jest najwygodniej, a po skończonym znieczuleniu urządzenie może zostać odsunięte od unitu i nie zabiera miejsca w rejonie pola zabiegowego.

Większość innych urządzeń ustawiane jest na asystorze. Urządzenie zajmuje miejsce na asystorze albo rączka leży (wisi) w rejonie pola zabiegowego przy unicie. Jeśli asystentka chce przenieść urządzenie musi pozbierać kilka rzeczy i przenieść w rękach np. do drugiego gabinetu.