W Polsce rośnie liczba gabinetów znieczulających przy pomocy komputerów Wand. Już dziś urządzenia pracują w ponad 800 gabinetach w całym kraju. Nowa technologia, która zastępuje strzykawki i eliminuje ból podczas podawania znieczulenia, czasami jednak okazuje się wyzwaniem dla lekarzy. Powód? Wymaga zmiany nawyków oraz nauczenia się korzystania z nowego urządzenia.

Polska coraz lepiej znieczulona

Już ponad 800 gabinetów w Polsce znieczula przy pomocy komputera Wand. Blisko 60 proc. z nich całkowicie już zrezygnowało z podawania znieczulenia strzykawką i od niedawna znieczula wyłącznie komputerem. Tylko w ciągu ostatniego roku liczba gabinetów, które wprowadziły nowe rozwiązanie wzrosła aż o blisko 100-tkę. Pojawienie się nowej technologii, która sprawia, że podanie płynu znieczulającego jest bezbolesne, staje się jednak wyzwaniem. – Tak zaawansowane rozwiązanie technologiczne wymaga dziś często zmiany nawyków w codziennej pracy lekarza oraz nauczenia się korzystania z urządzenia. Dotyczy to dziś blisko 3 tysięcy dentystów w Polsce. Warto jednak podjąć się tego trudu – przekonuje Małgorzata Mołata-Odrobina, kierownik ds. promocji i reklamy firmy FM Dental.

Chętni do nauki i zmian

Powód? Obecność urządzenia w praktyce nie tylko przyciąga pacjentów, ale także ułatwia pracę, dając możliwość wykonywania np. powtarzalnych i bezpiecznych znieczuleń. Rośnie więc liczba specjalistów, którzy wybierają kursy pogłębiające wiedzę i umiejętności dotyczące Wand. – Dentyści coraz śmielej sięgają po Wand, bo wiedzą, że daje im to możliwość łatwiejszego wykonywania znieczuleń nie tylko technikami, które już znają, ale także stosowania nowych technik do specjalistycznych zastosowań. Widoczną popularnością cieszą się wykłady, na których prezentowane są nowe możliwości technologii Wand, zwłaszcza w tzw. trudne znieczulenia, czyli u pacjentów z obciążeniami lub ograniczeniami – wylicza Mołata-Odrobina.

To już nie zamiennik

Co to oznacza w praktyce? Po 15 latach obecności Wand na polskim rynku dentyści przestają korzystać z niego jak z zamiennika strzykawki. – Mamy dziś nowe pokolenie dentystów, którzy zupełnie inaczej patrzy na stomatologię, leczenie i pacjenta. Technologia Wand przestaje być gadżetem, z którym nie wiadomo co zrobić, a staje się praktycznym narzędziem codziennej pracy, dzięki któremu wykonuje się zabiegi w bardziej komfortowej atmosferze. To pociąga za sobą chęć odkrywania kolejnych funkcji Wand – mówi.

I faktycznie, tylko podczas majowego szkolenia w Warszawie, jakie zorganizowało Forum Dentysty Praktyka, swoją wiedzę o znieczuleniach i m.in. technologii Wand pogłębiło ponad 100 lekarzy stomatologów z całego kraju. W swojej pracy wykorzystują oni już tę technologie nie tylko w leczeniu zachowawczym, ale także coraz śmielej w chirurgii i implantologii, a także w leczeniu dzieci. Wielu stomatologów poszerza także swoja wiedzę dotyczącą znieczuleń podniebiennych, stosowanych w protetyce. Ale chęć wiedzy i zdobycia umiejętności, to nie jedyne powody pędu do edukacji.

Rynek dyktuje zmiany

– Spora konkurencja na rynku wymusiła na dentystach zmianę podejścia do leczenia. Dziś liczy się komfort i bezbolesność, w przeciwnym wypadku gabinet traci pacjenta. Stomatolodzy łączą więc pojawienie się nowej technologii zarówno z szansa na poprawę jakości leczenia w Polsce, ale także z szansą na przyciągnięcie na leczenie pacjentów, którzy do tej pory unikali dentysty z powodu lęku przed bólem – przedstawicielka FM Dental.